Żyjemy w czasach, w których możemy mieć wartość, a mimo tego, nikogo nie mamy…
Samotność z wyboru?
Jeśli to my podjęliśmy taką decyzję, to sprawa jest oczywista. Natomiast jeśli mamy wrażenie, że niczego nam nie brakuje, a chcielibyśmy kogoś mieć, to sprawa jest bardziej skomplikowana.
Może to być rzeczywiście prawdą, że realnie dysponujemy paletą zalet jeśli chodzi o relacje, a mimo to, znaleźć lub zatrzymać kogoś jest dla nas problemem.
Potencjalne powody.
- Wartość to nie priorytet. Co to oznacza? Otóż, możemy posiadać zalety, ale ich ustawienie w hierarchii wartości dla drugiej osoby będzie równie ważne. Co z tego, że jestem pięknym człowiekiem, jeśli jedyne na czym się skupiam, to wygląd. Jeśli dla drugiej osoby wygląd nie będzie aż tak ważny, to nasze hierarchie będą się różnić, a my nie znajdziemy wspólnego języka.
- Ślepe punkty. W rejonie relacji coś co stanowi plus w jednym aspekcie, może stanowić minus w innym. Weźmy dla przykładu mężczyznę – rekina biznesu. Będzie on świadomy swojej wysokiej pozycji, świetnych zarobków, ale jeśli uzyskał ten status dzięki niewielkiej empatii, to jeśli chciałby kobiety bardziej delikatnej, to jego plusy finansowe, mogą rodzić minusy emocjonalne. Będzie on musiał więc wyrobić zespół cech przeciwstawnych, aby osiągnąć pełnie osobowości.
- Ostentacyjność w swoich zaletach. Ludzie lubią, co do zasady, ludzi skromnych. Dlaczego? Bo ci nie przypominają im o ich brakach. Jeśli więc zjawia się w naszym randkowym życiu ktoś, kto ciągle przypomina nam, że my albo inni są od niego lub od niej gorsi, to może nas to odrzucać od takiej osoby. Rozwiązaniem jest zatem pohamowanie naszych oceniających tendencji lub umawianie się wyłącznie z osobami na równie wysokim poziomie, co nasz.
„Ale ja myślałam/em, że jestem super!”
Tak, bo możesz być super! Ale nie w tym rzecz. Czym innym jest nasze spostrzeganie swojej wartości, a czym innym jest to, jak oceniają ją inni ludzi, a często jeszcze ważniejszy jest kontekst naszych zalet. Jeśli uwzględnimy nasze plusy w szerokim spektrum, możemy zauważyć, że sami strzelaliśmy sobie w stopę na płaszczyźnie relacji nie zdając sobie sprawy z pełnego obrazu naszej osoby. Eliminując lub dodając pewne elementy możemy niesamowicie poprawić naszą sytuację randkową lub związkową.
A jeśli interesuje Cię praca nad sobą lub Twoimi relacjami, to zapraszam Cię na sesje oraz szkolenia! (KLIK).