Czy można bać się miłości?

Większość z nas przecież zgodzi się, że jest to piękne uczucie, czego się więc bać?

Kiedy ktoś używa zwrotu: „Boję się zakochać, boję się miłości” wiedź, że prawie nigdy nie wiąże się to z samym uczuciem pokochania kogoś oraz z poczuciem bycia kochanym. U podstawy leżą inne lęki, które z miłością mogą się wiązać i to one nas przerażają.

Ważne jest to, by te przyczyny poznać i wyraźnie odróżnić od samej miłości. Przyczyn tych, może być cała masa, bo i ludzi jest cała masa. Każdy ma swoje indywidualne doświadczenie życiowe, swoją przeszłość, która wywarła na niego wpływ. Dzień dzisiejszy w dużej mierze opiera się na tym, co przeżyliśmy i czego doświadczyliśmy wczoraj. Jeśli nasze „wczoraj” było groźne, niebezpieczne i dało nam po łapach, to nic dziwnego, że w „dzisiaj” będziemy chcieli się przed tym uchronić, czasem nawet przez rezygnację z zakochania.

Jakie więc mogą być PRZYKŁADOWE powody tego, że ktoś boi się miłości?
  • Życiowy Grafik. Zarówno, kiedy jesteśmy singlami, jak i kiedy żyjemy w parze nasze życie zaczyna przybierać określony kształt. Kiedy jesteśmy sami, wcale nie musi nam przeszkadzać to, jak wygląda nasze życie codzienne. Oczywiście, możemy czuć pustkę wywołaną brakiem drugiej osoby obok nas, ale życie codzienne, nasza kariera, godziny wstawania i chodzenia spać, zero dodatkowych obowiązków, czy nasza niezależność na tyle mogły nam przypaść do gustu, że miłość może to tylko pokomplikować. Stąd może się narodzić strach wejścia w relację, ale nie jest on wywołany miłością, a komplikacją naszego grafiku.
  • Ból Rozstań. Rozstanie jest czymś bardzo przykrym, często nawet dla osób, które same wychodzą z taką inicjatywą. Ludzie się do siebie przyzwyczajają do tego stopnia, że mogą oni odczuwać nawet ból fizyczny podczas rozstań. Tych nieprzyjemnych doznań można jednak uniknąć: można się już nigdy nie zakochiwać. Niestety, wylewamy wtedy dziecko z kąpielą. Rozstania są nieprzyjemną częścią relacji, ale… są ich częścią. Nawet związek, który trwa 60 lat w końcu dobiegnie końca i stratę przeważnie doświadczy najpierw jedna z osób – ale czy z tego powody nie warto kochać?
  • Hollywoodzka Miłość. Jeśli z miłości i związków stworzymy ideał, który będzie niedościgniony dla zwykłego śmiertelnika, będziemy odczuwać strach przed nią. Związki tworzą ludzie, a ludzie nie są doskonali, a więc i ich związki idealne nie będą. Jeśli traktujemy miłość jak zjednoczenie się TEJ JEDNEJ osoby z TĄ JEDNĄ osobą, gdzie nie ma miejsca na błędy i poprawki, wtedy możemy odczuwać paraliżujący strach (tutaj więcej o Idealnym Partnerze). Oczekiwania i poprzeczka są tak wysoko, że podskórnie wiemy, że możemy im nie sprostać, więc wolimy się nie zakochiwać, niż „przegrać”.

Tak jak napisałem wcześniej, powodów strachu przed miłością jest tak wiele, jak wielu jest ludzi. Aby uporać się z tym problemem musimy mu spojrzeć w oczy. Ważne jest to, żebyśmy wiedzieli gdzie szukać. Kiedy dotrzemy do swoich wewnętrznych strachów i wątpliwości, wtedy powinniśmy je skonfrontować – „Czy rzeczywiście moje wątpliwości są prawdopodobne?”, „Czy dalej wierzę w ten strach, czy już dawno jest on nieaktualny w moim przypadku, a żyję tylko kopią zapasową przeszłości?”. Odpowiedzi na te i inne pytania mogą zmienić nasze życie…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.