Poderwać chłopaka w trzech prostych krokach…

Świat byłby prostszym miejscem, gdyby podrywanie i uwodzenie wyglądało tak, że podchodzimy do kogoś, kto nam wpadł w oko, mówimy mu, że zrobił na nas wrażenie, następnie wymieniamy się kontaktami i widzimy się na randce. A może tak się da?

Pomyśl o poznawaniu mężczyzn jak o łowieniu. Ten mało kobiecy sport składa się tak naprawdę z 3 etapów następujących po sobie:

  • Założenie przynęty. To porównanie ma sens w tym aspekcie, że musimy być dla potencjalnego mężczyzny interesujące. Przecież nie zakładamy małego robaczka, kiedy chcemy złowić rekina, ani nie wbijamy soczystego kawałka mięsa na haczyk, jeśli chcemy złowić małego karpia. I oczywiście nie chodzi tu wyłącznie o wygląd. Atrakcyjność to dobre samopoczucie i wysoka samoocena oparta na tym kim jestem. Następnie musimy pamiętać, że podobne ciągnie do podobnego. Jeśli chcemy wysportowanego faceta, to przeważnie będzie mu imponować wysportowana dziewczyna. Jeśli chcemy oczytanego intelektualistę, w wielu przypadkach będzie on poszukiwał kobiety, która będzie potrafiła docenić jego intelekt.
  • Zarzucenie wędki. Wiele kobiet jest swoimi najlepszymi wersjami i nic z tego nie wynika. Faceta dalej brak, a frustracja rośnie. I tu z pomocą zjawia się drugi etap podrywania/uwodzenia – czyli rozpoczęcie rozmowy. Ale nie byle jakie. Wiem o tym, jak bardzo kobiety boją się być spostrzeżone jako narzucające się (wpis o tym). Jak więc najlepiej i najskuteczniej zarzucić wędkę? Zadaj mu jakieś pytanie albo poproś go o pomoc w czymś. Mężczyźni kochają się wykazywać i ratować kobiety z opresji. Wtedy czujemy się potrzebni i czujemy się jak ryba w wodzie…która być może zaraz zostanie złowiona.
  • Wyciągnięcie zdobyczy. Więc wiesz, że robisz na nim wrażenie. Wiesz również, że dobrze Wam się rozmawia. W tym momencie, mężczyzna powinien poprosić o numer telefonu albo zaprosić Cię na randkę. Ale. Czasy się zmieniły. Faceci boją się odrzucenia, boją się, że mogą się narzucać oraz nie chcę wychodzić na „podrywaczy”. Co w takim razie może zrobić kobieta? Daj mu zielone światło! Zielone światło to danie mu do zrozumienia, że on też zrobił na Tobie wrażenie i że nie miałabyś nic przeciwko temu, gdyby okazał również swoje zainteresowanie i chciał Cię gdzieś zaprosić. Jak dać zielone światło? Powiedz:

    Bardzo dobrze mi się z Tobą rozmawia, a to nie zdarza się często. Takiemu facetowi dałabym się zaprosić pewnie na kawę;)

Dzięki temu:

  1. Nie narzucasz się, sama nie zapraszasz, pokazujesz tylko, że jego propozycja nie spotkałaby się z odrzuceniem.
  2. Nie pozbawiasz go jego męskiej części zadania. On dalej musi Cię zaprosić, dalej musi podjąć inicjatywę, dalej może być zdobywcą.
  3. Osiągasz to, co chcesz osiągnąć, ku uciesze Twojej i Jego.

POWODZENIA!

One thought on “Jak Poderwać Faceta?”

  1. Hmm… a jesli on pokochal i nigdy nie powiedzial ze przestal, do niczego nie doszlo, bo poprostu nie moglismy byc razem. A gdyby teraz byla mozliwosc. To jak to zaczac, czy wogole?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.